Szaro ,buro i ponuro a nastrój w sercu nie lepszy.
Julcia dzisiaj jakby nie obecna...w ogóle nie odpowiada na moje zaczepki ,patrzy w jeden punkt lub śpi.
Nie chce jeść ani pić ,kiedy tak na nią patrzę łzy same lecą po policzkach i rodzi sie pytanie -dlaczego????...
niestety odpowiedzi nie ma ...
Dlaczego inne dzieci sie teraz śmieją ,bawią ze swoimi równieśnikami ..a Julci wypadają włosy ..ciągle ja coś boli ,,dostaje tony lekarstw ...
Nasza królewno ukochana Ty w naszych sercach od wieczora aż do rana.Teraz jest ciężki i nie łatwy dla was czas.Ale bóg czuwa cały czas i da wiele siły w was. Dori i Juleczko kochana... <3
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń