Miniona noc bardzo ciężka ,Jucie ciągle budził osrty ból.
Oczywiście nie powie nam co ją boli ,pozostają domysły i troszke na ślepo podawane leki przeciwbólowe ...
Ale innego wyjścia nie ma..
W końcu po godzinie 3 nad ranem udało się ból pokonać i Jula spokojnie zasnęła ...
Rano miała robioną punkcję ,pobrano płyn z kręgosłupa i podano chemię .
Dzisiaj mielismy odwiedziny ,przyjechała babcia ,siostra ,brat i tata.
Ja z małym i dużym Krzysiem wybrałam się do sklepu a Julcia została z babcią i siostrą .
Dzień zleciał szybko i znowu zostalyśmy same...
Teraz Julcia dostaje oststnią inhalację ....mam nadzieję na spokojną noc,