22 dzień leczenia za Nami..
Julcia bardzo słabiutka ,chemia wybija wszystko..
Odporność równa prawie zeru ,bardzo musimy uważać na infekcje ..
Leci kroplówka za kroplówką -lekarstwa ,odżywki,srodki przeciwbolowe ,antybiotyki ...
Niestety mamy nie fajną bakterię w moczu i zapalenie przy kateterze :-(
Dzisiaj był u Nas tatuś ,wykapał królewnę i nakarmił własnoręcznie przyrządzonym kurczaczkiem :-)
Po wolutku będziemy schodzić z drakońskich dawek sterydów ...to powinno poprawić samopoczucie Julci .
Pani doktor powiedziała ,że dotychczasowe leczenie Julci ocenia na 4 z plusem ,nie mamy zadanych opóźnień ,poważnych powikłań ..oby tak dalej ..