Trudne chwile przed nami ,miało być lepiej a jest gorzej..
Okzauje sie ,że Julcia ma stan zaplany jelit ,chemia zrobila swoje ..
Na szczeście zmiany wyłapane są bardzo szybko ,od razu został wdrożony antybiotyk i mam nadzieje na szybka poprawę .
Dzisiaj mieliśmy pobrany szpik i czekamy na jego ocenę .
Szpik był pobrany w celu oznaczenie ilości zawartych w nim komorek nowotworowych ( mam nadzieję,że nie będzie ich wcale ) i oznaczenia grupy ryzyka wyleczalności u Julci.
Wyniki niestety stoja w miejscu ,nadal jesteśmy bez odporności ..oby szpik w końcu podjął pracę i zaczęły rosnąć granulocyty ,to takie moje marzenie na teraz ...