poniedziałek, 18 listopada 2013

Dzisiaj Julcia wstała jakby w troszkę lepszym nastroju.
Popędziłam do sklepu po świerze pieczywo i ulubiony pasztecik .
Wrociłam zrobilam kanapeczkę i o dziwo nie było protestu ..
Julcia zjadła ich aż pięć :-)
Radość nie do opisania ,były uśmiechy i nawet coś próbowala mi powiedzieć ..

Niesety później dopadł słoneczko zły nastrój ,były krzyki i płacz ,trzeba bylo podać lek wyciszający..

Teraz spokojnie śpi ..

Czekamy na podanie chemii ,dzisiaj ta najgorsza ,która daje dużo komplikacji i uczuleń ..oby było wszystko w porządku.

Dzisiejsza inhalacja,Julcia bardzo je lubi :-)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz