Julcia w ciezkim stanie lezy na gdańskim oiomie ...
Jest intubowana ,oddycha za nią respirator..
Ma bardzo ostre zapalenie płuc ,płyn w brzuszku ,płyn w worku osierdziowym.
Strach o nią odbiera rozum ,zamienia życie w koszmar ...
Śpię z telefonem w ręku ,budzę się co godzinę i sprawdzam czy oby nie przegapiłam połączenia z oiomu ..
Z wesołej pełnej życia ,cudownej małej dziewczynki ,mamy leżącą ,walczącą o życie kruszynkę ...
Strach mysleć o przyszłości ,robić plany choćby na następny dzień ,następne godziny,,,
A jednak wiara nie pozwala do konca zwątpić ....
Jesteś CUDOWNĄ MATKĄ walczysz za Was:)
OdpowiedzUsuńPo woli małymi kroczkami Julcia wyjdzie z Tego i będzie się cieszyć że jej cudna Mam jest obok:*
Myślami cięgle jestem z wami